piątek, lipca 29

isitstrange?

Dzisiaj razem z Adi i Wiki siałyśmy propagandę w poznańskim Browarze! Jestem zmęczona i poniekąd mi się tez nie chce, więc nie będę pisać całego sprawozdania z dzisiejszego dnia, tylko parę faktów i zdjęcia. W każdym razie, moja misja się powiodła, kupiłam sobie płytę, a nawet płyty, bo ostatecznie wyszłam z czterema, jakże różnorodnymi płytami, czyli 3 Heye i jedna Nosowska. Jestem zła, bo nie znalazłam nigdzie The Gathering, choć nigdzie, to za duże słowo, jeżeli szukałam tylko w empiku, ale to nie zmienia faktu, że jestem zła. Ale za to zamówiłam sobie The West Pole z allegro i jeszcze Illumination Tristanii tylko dlatego, że za dwadzieścia parę złotych dostaję limitowaną wersję w digpacku. No i dlatego, że postanowiłam skompletować sobie dyskografię Hey, Nosowskiej, Pink Floyd, The Gathering, Within Temptation (że co?) i właśnie Tristanii, no ale dobra tam. Wracając do naszego najsowskiego-nosowskiego wyjazdu do Poznania. Byłyśmy w Starbucksie! I po raz pierwszy w życiu piłam herbatę z mlekiem! Chai Tea Latte i chociaż szczypało lekko w gardło, to było dobredobre! A Wiktoria w Starbucksie nie piła nic, bo nie miała pieniędzy na karcie. Z tym to się w ogóle wiąże wielki wstyd, jaki zrobiła mi i Adzie w Empiku, kiedy to płacąc kartą za płytę Pogodna jej transakcja została odrzucona! Wszyscy się z nas śmiali przez cały dzień, wytykali palcami i obgadywali za plecami! I jeszcze na dodatek chciała, żebyśmy jej pożyczyły pieniądze! Ha, ha, ha! Jak już Wiki dostała pieniądze poszłyśmy do kina na Druhny i to był największy błąd. Nie, no w sumie to nie... Fajnie było, ale film porażka. Poszłyśmy do Empik Caffe i piłyśmy Toffie Coffie i w ogóle ogarniałyśmy tyle, co nic. A, i w ogóle, to pozdro Gosia! Gadałyśmy z Gosią przez telefon, ona biedna nie zrozumiała zupełnie nic, ale co tam, był fajnie. Aha! Przez Wiktorię bolą mnie nogi, bolą mnie ręce, boli mnie głowa, brzuch, szyja, dupa, wszystko! Bo musiałyśmy z nią biec, bo tata mógł odjechać bez niej, ale na szczęście go złapałyśmy! Oja, właśnie! Ja, Wiktoria, Simone i Kasia Nosowska (kasia gruba lesba) mamy wklęsozwisy policzkowe! Za to Ada ma krystozwisy na całej twarzy i jak zapuści trzeciego, to będzie mogła zapleść warkoczyki i wplatać w nie przybory szkole! W ten sposób zaoszczędzi na piórniku! Ale, żeby to tak jej urósł taki krystozwis,, koniecznie musi kupić maść na porost owych krystozwisów! Poza tym, Katarzyna Nosowska była w Browarze w tym samym czasie, co ym! Ada siedziała jej na kolanach, ja z resztą też, wszystkie trzy mamy ją w żołądkach, a ja miałam nawet w torebce i to nie jedną, a cztery Katarzyny! Nie chce mi się więcej pisać, więc czas najwyższy na focie!


Piszemy smsy do Gosi, która powinna być tam z nami!
Nasze świeżo rozdziewiczone płyty w Starbucksie!
Wiki, jej wklęsłozwisy policzkowe i nasze murpy
Adi i Wiki wtajemniczają mnie w Fryzurnik (też w nim jestem!)
Fryzurnik, Katarzyna, kubki ze Starbucks i Victoria Frances!
Mój rysunek Ady i jej wszechobecne krystozwisy!
2 wklęsozwisy i jedna trudna do zidentyfikowania mina w łazience!
Nie umiem pić jak Wiktoria!
Ada robiła sobie sweet focie na kolanach u Nosowskiej
UniSexWiki z penisem na głowie i magią okładki Echosystemu.
Ja, moja tragiczna, zamazana mina Pekińczyka i Nosowska!

3 komentarze:

  1. doszłam do wniosku, że na zdjęciach z kompaktów zawsze wygląda się gorzej hahahahaha XD i ze jak się nie spi a potem robi focie to się wygląda jeszcze gorzej. Katarzyna oh oh<3

    OdpowiedzUsuń
  2. i, że jak się nie spi a potem chce napisać komentarz do noci to jest on jakiś dziwny i jest w nim dużo "XD"

    OdpowiedzUsuń
  3. yy masz Klaudię zapisaną jako Victorię Frances? xD

    starbucks <3 mniam <3

    OdpowiedzUsuń